Snow4Life - Blog Snowboardowy - Sklep i Szkolenia
facebook instagram

Trochę zimy wiosenną porą 22.05.2014r.

29 maja 2014 Kategoria: Freeride

Pani zima dość późno przypomniała sobie o swoim istnieniu. I choć śnieg w Tatrach w maju czy w czerwcu niczym dziwnym nie jest, to w kontekście minionego sezonu mógł zaskakiwać. W połowie maja Tatry zaliczyło dość spory opad, niestety późniejsza wysoka temperatura dość szybko rozprawiła się z białym puchem. My wybierając się w góry kilka dni później liczyliśmy na powrót do klasycznych wiosennych warunków, tymczasem okazało się że świeży mokry i ciężki śnieg w dalszym ciągu zalega w wyższych partiach gór. Niestety dość mocno pokrzyżowało to nasze plany. Początek wydawał się dość optymistyczny. Niestety już po dotarciu do Czarnego Stawu pod Rysami ujrzeliśmy jedno wielkie lawinisko poprzecinane pionowymi rynnami.

Chwila wahania i idziemy dalej. Po dojściu do lawiniska okazało się że wcisnęło się ono prawie do połowy stawu. Przyznam się szczerze że czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Przejście przez „kalafirowy las” przebiegło sprawniej niż sądziliśmy i to mimo zakładania śladu. Potem niestety było już tylko gorzej. Okazało się że rynny które z oddali wyglądały dość niewinnie mają głębokość od 0,5 do 2 metrów. Przez większość podejścia cisnęliśmy jedną z takich rynien (twarde podłoże dawało lepszą przyczepność rakom), patrząc jednak czujnie cały czas do góry, bo to właśnie takimi korytami lubi schodzić mokry śnieg. Przyznam się szczerze że do najgłębszego miejsca (około 2 metrów) weszliśmy tylko na chwilkę (wiadomo foto ;)) bo wysokość ścian uniemożliwiała szybką ewakuację. Po drodze okazało się niestety że temperatura robi swoje i zaczęły schodzić pozostałości po ostatnim opadzie. Po dojściu do Buli pod Rysami okazało się że w Rysie w dalszym ciągu pozostało sporo niebezpiecznego świeżego śniegu (widać było że wiatr zrobił swoje i sporo odłożył) i niestety dość podobnie wyglądały Niżne Rysy. Z dość ciężkim sercem odpuściliśmy więc dalsze podchodzenie i zajęliśmy się zjazdem. O dziwo śnieg u góry był bardzo przyjemny. O dziwo (drugie) kalafiory na lawinisku okazały się na tyle miękkie że bez większych problemów dało się przez nie pocisnąć. Sporo zabawy dało nam przekraczanie rynien którymi poprzecinany był Kocioł pod Rysami. Przy trawersie brzegów Czarnego Stawu ujawniła się przewaga nart nad snowboardem, ale może tego tematu drążyć nie będę. Poniżej trochę fotek na których widać jak niebezpieczny potrafi być wiosenny świeżak. Podziękowania za Piotra Śnigórskiego za jak zawsze dobre kompanowanie, motywowanie i zdrowy rozsądek ;)

Nowszy wpis
Starszy wpis
Komentarze

Wyjazdy i szkolenia

Rozpoczęcie sezonu snowboardowego 25/26 na Lodowcu Stubai

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 08.11-15.11.2025

Kurs na III Stopień Sprawności SITS

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 02.01-07.01.2026

Kurs na II Stopień Sprawności SITS

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 02.01-07.01.2026

Free and Ride Vars

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 31.01- 07.02.2026