House of 1817 – Monday minute #82
29 grudnia 2014Kolejna „poniedziałkowa minuta” (albo cztery) od ekipy House of 1817. Będzie sporo dobrych trików w tym parę z konkretnymi transferami. BTW jak widać w Minnesocie tez szału ze śniegiem nie było.
Kolejna „poniedziałkowa minuta” (albo cztery) od ekipy House of 1817. Będzie sporo dobrych trików w tym parę z konkretnymi transferami. BTW jak widać w Minnesocie tez szału ze śniegiem nie było.
Przepiękna opowieść o tym czym potrafi być snowboarding. Patrik Paulinyi w swoim krótkim filmie pokazał historię Milosa Kmetko ze Słowacji. 62 latka którego pasją stał się snowboarding. Mieliśmy okazję widzieć Milosa w akcji w tym sezonie. Było to w snowparku na Hintertux. Sam przecierałem oczy ze zdumienia widząc co potrafi zrobić na skoczniach. Nawet przez moment przebiegła mi myśl że to świetny materiał na film i oto jest Just Go. Przy okazji chcielibyśmy złożyć Wam świąteczne życzenia. Dużo zdrowia, śniegu i pasji… tej w sercu.
To będzie cios. Jeremy Jensen z Grassroots Powdersurfing wypuścił właśnie film o tym prawdziwym pow surfingu czyli bez wiązań, bez wyciągów za to z metrem świeżaka pod deską. Tytuł White Waves mówi sam za siebie. Jeśli popatrzycie na sceny z kamery na nosie deski to sami zrozumiecie. W filmie będzie sporo sław, m.in. Terje Haakonsen, DCP, Scotty Arnold, Ian Provo i wielu innych. Dla zainteresowanych tematem odsyłam do najnowszego katalogu MDS gdzie miałem przyjemność popełnić krótki artykulik. Tymczasem zapraszam do obejrzenia zapowiedzi. Sztos.
Dzisiaj to co lubimy najbardziej, czyli soczyste szpryce. Jak je wykonać w puchu ( i nie tylko ) wyjaśni nam James Stentiford w kolejnym odcinku serii Powder Basic. Czujnie oglądajcie bo nie ma to jak świeża szpryca na twarz o poranku.
W kolejnym odcinku Every Third Thursday ekipa Signal Snowboards wypuściła naszpikowane czujnikami drewno które… w sumie nie wiem jak to ująć. Może pozwala na „słyszenie” wykonywanych trików? Interaktywnie łączy muzykę i efekty z trikami ? Sam nie wiem ale najlepiej obejrzyjcie sami to coś. Mnie koncepcja się średnio podoba a to głównie za sprawą bitów lecących w słuchawkach. Zdecydowanie nie mój gust, natomiast nie ukrywam chętnie przetestowałbym drewno ze swoją listą utworów ;)
Ostatni raz o Ikerze Fernandezie słyszałem przy okazji filmu a właściwie dokumentu pod tytułem Saiko. Było to ze trzy lata temu i już zdążyłem zapomnieć o tym najsłynniejszym hiszpańskim riderze kiedy to nagle pojawia się w sieci jego part z filmu Finisterre. Nie powiem, bardzo cieszy mnie fakt że Iker Fernandez wciąż daje radę i wciąż można go oglądać.