Shred Bots – NoDramasM8
24 września 2014Parkowy cios od załogi Shred Bots prosto z Australii. Skład: Brage Richenberg, Markus Kleveland, Jye Kearney, Alek Ostreng, Mons Røisland i jako ostatni wystąpi Torstein Horgmo.
Parkowy cios od załogi Shred Bots prosto z Australii. Skład: Brage Richenberg, Markus Kleveland, Jye Kearney, Alek Ostreng, Mons Røisland i jako ostatni wystąpi Torstein Horgmo.
Taki tam puszysty prezencik od Adidas Snowboarding. Pierwsza część tryptyku rozgrywa się w Japonii. Mówimy Japonia i od razu wyobraźnia podsuwa nam tony puchu, wiecznie sypiący śnieg i charakterystyczne śnieżne poduchy na drzewach. Nie inaczej jest i tu, z tym że jako bonus dostajemy również trochę ujęć ze streetowych miejscówek. Zestaw riderów to najwyższa półka: Jake Blauvelt, Kazu Kokubo, Eric Jackson, Keegan Valaika, Forest Bailey, Louif Paradis i Helen Schettini.
Latem tego roku Vans zapowiedział że w sezonie 2014/2015 nie będzie w stanie dostarczyć butów snowboardowych do dystrybutorów. Problemem była zmiana fabryki na nową, która nie była w stanie szybko wyprodukować wystarczającej ilości obuwia. Kolejną kwestią była też jakość finalnego produktu. Według speców od kontroli jakości z Vansa nie spełniały one surowych norm. Prawdopodobnie więc na nowe snowboardowe Vansy przyjdzie nam poczekać do sezonu 2015/2016. Na tym jednak nie koniec. Ostatnio po necie krąży informacja o likwidacji przez Nike ich działu snowboardowego.
Trzeci sezon „gotowania” z Eero Ettalą. W drugim odcinku chłopaki odwiedzą Saas Fee, gdzie wspólnie z „lokalesem” Frederikiem Kalbermattenem sprawdzą lokalne spoty na BC.
Oj Burton nie rozpieszcza naszych stęsknionych śniegu serc. W pierwszej części serwuje nam tony świeżaka sypiącego się ze wszystkich stron. Do tego dwóch przesympatycznych riderów w osobach Jussiego Oksanena i Mikey Rencza i już pojawia się ten dziwny ścisk. Bardzo dobry segment otwierający tegoroczną sagę Burtona.
Pierwsza część filmu „Nothing to Prove” od Celteka. Ekipa mocno się napracowała tworząc setup z początku filmu, ale efekt wart był wysiłku. Reszta to klasyczne miejskie akcje w wersji hard okraszone sporą dawką gleb.