Dolina Pięciu Stawów – Copper Mtn.10.06.2012r
15 czerwca 2012
Dzisiaj o zjeździe jednym ze żlebów w Dolinie Pięciu Stawów. Był to nasz ostatni (chyba) zjazd w tym sezonie i dla mnie osobiście stanowił niejako „wisienkę na torcie”. Bardzo przyjemny warun, i spory fuks jeżeli chodzi o pogodę. Zaczęło się od pięknego błękitu o poranku, co nas mocno zdziwiło, bo dzień wcześniej (i przez całą noc) lało i wiało niemiłosiernie. I chyba ten błękit nas zmotywował, bo pocisnęliśmy z Arem bez śniadania i bez prowiantu, ale za to z wizją słońca przy zjeździe.









