
Planowo mieliśmy ruszyć z Katowic o 21:15 ale planowo nie znaczy na pewno, musieliśmy poczekać na kilku spóźnialskich. Po kilku godzinach zebraliśmy resztę grupy z Wrocławia i już w pełnym składzie ruszyliśmy na podbój francuskich stoków…
Liczyliśmy na słoneczną pogodę, mokry i miękki śnieg do bezpiecznego upalania w parku, ale nikt nie spodziewał się tego co nas spotkało o tej porze w L2A. Świeży puch, jazda poza trasami i iście zimowa atmosfera… I tak Freestyle Session można by przemianować na Freeride Session, bo tego drugiego było naprawdę dużo.