Tim Humphreys znany jest z nagrywania swoich trików kamerką GoPro trzymaną w ręce. Trzeba przyznać, że efekty są co najmniej spektakularne, tym bardziej, że Tim lubi latać na prawdę wysoko. Krótki edit Hard N Dun to kilka strzałów z tego i poprzedniego sezonu okraszonych podkładem muzycznym pana Kya Bamba (stąd zresztą wziął się tytuł editu).
Zrobiło się cieplej, pora więc znowu podrażnić tłustym warunem. Ten najlepiej znaleźć w kraju kwitnącej wiśni, czyli Japonii. Dzisiaj wjeżdża krótki temat od wytwórni K FILMS w którym zobaczymy: Shuhei Sato, Keisuke Yoshida, Kohei Kudo i Kyohei Yoshida. Temat jest prosty, czyli puch, solidne BC i czterech dobrych riderów. Filmik podesłał Żelo, za co dziękujemy ;)
No i doczekaliśmy się oficjalnej filmowej zapowiedzi The Fourth Phase. Podobno to najbardziej wyczekiwana i gorąca premiera od czasów The Art of FLIGHT, i patrząc na trailer trudno oprzeć się takiemu wrażeniu. W roli narratora, głównego bohatera, i pomysłodawcy oczywiście Travis Rice, a towarzyszyć mu będą nie mniejsze gwiazdy snowboardowego firmamentu czyli: Mark Landvik, Eric Jackson, Pat Moore, Mikkel Bang, Jeremy Jones, Brian Iguchi, Victor de Le Rue, Ben Ferguson i inni. Za stronę wizualną odpowiada ekipa Brain Farm, co oczywiście oznacza absolutny kosmos w temacie ujęć, ich jakości i montażu. Trailer i cała reszta do zobaczenia w 4K, czyli jeśli ktoś ma odpowiedni sprzęt i wzrok, to może w trakcie oglądania się skaleczyć, taka to brzytwa ;) I teraz ważne data: 2.10.2016 odbędzie się światowa premiera, a co za tym idzie film będzie można obejrzeć za friko, ale tylko w tym dniu i na kanale Red Bull TV, potem w kinach (Multikino) i pobierając z iTunes. Jeszcze nic nie wiemy o dacie polskiej premiery kinowej, ale jak tylko dotrze takie info damy oczywiście znać.
Znowu wracamy do Les2Alpes, ale tym razem z ekipą DACAMP prezentującą swój najnowszy edit. W składzie: Sparrow Knox, Lucas Baume, Arthur Longo, Valerian Ducourtil, oraz gościnnie Victor Daviet.
Logan Herber i jego krótki edit z Trollhaugen. Widać, że miejscówka jest dobrze ogarnięta, bo zaczyna się kombinowanie, i w sumie to dobrze, bo kreatywności w snowboardingu nigdy za wiele.