Pańszczycka Przełączka Wyżnia – 02.05.12r.
24 lipca 2012
Dzisiaj trochę o naszym majówkowym wypadzie do Doliny Gąsienicowej. Długi weekend majowy ma to do siebie, że kto żyw ciśnie za miasto wietrzyć pachy, moczyć tyłki i pocić się w mniej lub bardziej wyszukany sposób. Nasz sposób na solidne spocenie się był dość prosty. Ciśniemy na Granaty a na miejscu wybierze się najlepszą (z największą ilością śniegu) opcję. Plan był na tzw lenia, czyli wjazd kolejką na Kasprowy, a stamtąd przez Karb do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Nasz doskonały plan przewidział nawet kolejkę w Kuźnicach (śmiało założyliśmy że o godzinie siódmej wjedziemy na Kasprowy bez kolejki).












