Snow4Life - Blog Snowboardowy - Sklep i Szkolenia
facebook instagram

Freeride

Dzisiaj trochę o naszym majówkowym wypadzie do Doliny Gąsienicowej. Długi weekend majowy ma to do siebie, że kto żyw ciśnie za miasto wietrzyć pachy, moczyć tyłki i pocić się w mniej lub bardziej wyszukany sposób. Nasz sposób na solidne spocenie się był dość prosty. Ciśniemy na Granaty a na miejscu wybierze się najlepszą (z największą ilością śniegu) opcję. Plan był na tzw lenia, czyli wjazd kolejką na Kasprowy, a stamtąd przez Karb do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Nasz doskonały plan przewidział nawet kolejkę w Kuźnicach (śmiało założyliśmy że o godzinie siódmej wjedziemy na Kasprowy bez kolejki).

CopperDzisiaj o zjeździe jednym ze żlebów w Dolinie Pięciu Stawów. Był to nasz ostatni (chyba) zjazd w tym sezonie i dla mnie osobiście stanowił niejako „wisienkę na torcie”. Bardzo przyjemny warun, i spory fuks jeżeli chodzi o pogodę. Zaczęło się od pięknego błękitu o poranku, co nas mocno zdziwiło, bo dzień wcześniej (i przez całą noc) lało i wiało niemiłosiernie. I chyba ten błękit nas zmotywował, bo pocisnęliśmy z Arem bez śniadania i bez prowiantu, ale za to z wizją słońca przy zjeździe.

Kolejny weekend w Tatrach i kolejne ambitne plany, które po raz kolejny uległy zmianie. Tak w skrócie mógłbym podsumować nasz ostatni majowy wypad. Ale od początku. Nocy w schronie chyba nie warto wspominać, warto za to wspomnieć poświęcenie Blooda, który na miejscu stawił się punktualnie, czyli o piątej rano. Szybkie pakowanko i rzut oka na niebo, które o poranku prezentowało się jeszcze całkiem nieźle. I nieźle było do momentu w którym dotarliśmy do Czarnego Stawu.

Dzisiaj filmik będący niejako uzupełnieniem tego artykułu ( KLIK, KLIK ). Montaż i efekty Aro (Snowboard Summit Squad). Mam nadzieję że mimo siedmiu minut nie zanudza.

 

Ostatnimi czasy troszkę się rozbestwiłem jeżeli chodzi o przemierzanie (na desiwie) tatrzańskich szlaków. Spora w tym zasługa ekipy Summit Snowboard Squad  a szczególnie Ara i Arqueza, którzy naprawdę potrafią zmotywować. Po udanych zjazdach „Kanionem” (Granaty), Mnichowym Żlebem i tylko częściowo udanym Żabim Żlebem ( no dobra, bardziej nieudanym) w planach miałem Rysy. Plany jak to plany lubią się zmieniać.

Nowsze wpisy

Wyjazdy i szkolenia

Kurs na II Stopień Sprawności SITS

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 02.03-07.03.2026

Kurs na III Stopień Sprawności SITS

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 02.03-07.03.2026

Rozpoczęcie sezonu snowboardowego 25/26 na Lodowcu Stubai

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 08.11-15.11.2025

Kurs na III Stopień Sprawności SITS

WYJAZD / SZKOLENIE
Termin: 02.01-07.01.2026